sie212013
Zapach lata zamknięty w tubce- Balea Hawaii Pineapple
Jak tylko poczułam ten zapach, od razu widziałam, że będzie to mój hit:)
O tym, jak kosmetyki Belae potrafią rozpieścić nasze nosy chyba wspominać nie muszę. A że jestem uzależniona od kokosu, też nie ma co ukrywać. Jak tylko widzę go na opakowaniu kosmetyku, od razu wiem, że musi być mój!:) A żeby nie przejadły mi się te słodkości (nie ma co ukrywać. Kokosowe zapachy są mega słodkie) , tym razem postanowiłam sięgnąć po mix.
I w taki oto sposób zostałam szczęśliwą właścicielką balsamu do ciała z limitowanej edycji Balea Hawaii Pineapple.
Ogólnie nie spodziewałam się po nim cudownego nawilżenia. Nie ma co ukrywać. W edycjach limitowanych producenci zazwyczaj skupiają uwagę na jednej, określonej cesze, która przyciągnie uwagę i spowoduje WIELKIE BOOM. Tutaj myślałam, że będzie to oczywiście zapach...
Fakt. Jest cudowny!:) Mieszanka słodkiego kokosa przełamana kwaśnymi nutami ananasa(który jest chyba najbardziej wyczuwalny) z odrobiną cytryny:) Nie za słodki, nie za kwaśny. Czy może być coś lepszego, gdy za oknem 35 stopni (no dobra. Od kilku dni nie jest już aż tak kolorowo:))
Trudno mu się oprzeć, bo już samo opakowanie przyciąga wzrok:) Zielona tubka z letnim, kolorowym nadrukiem aż świeci na pułkach DMu:) Jest wykonana z miękkiego plastiku, co zdecydowanie ułatwia dozowanie odpowiedniej ilości balsamu.
Konsystencja tego cudeńka jest dość płynna. Bardzo dobrze się rozprowadza, szybko wchłania.
Latem nie chcemy, aby nasze ciałko było klejące, tłuste. W przypadku tego balsamu nie ma o tym mowy!:) Nie pozostawia żadnego filmu, a skóra po jego użyciu jest pachnąca i mięciutka:)
Jest bardzo delikatny. Nie podrażnia, nie uczula, dlatego idealnie sprawdzi w pielęgnacji skóry wrażliwej.
Z nawilżeniem mojej skóry poradził sobie bardzo dobrze. Jednak w chwili obecnej nie jest ona wymagająca i nie potrzebuje extra nawilżenia. Wydaje mi się, że nie dałby rady ze skórą suchą.
Ale czy to ważne?:) Wydaje mi się, że latem nasze ciałka, przez to, że są zdecydowanie częściej wystawiane na "światło dzienne:)", są wypielęgnowane i nawilżone na cacy:) A ten balsam z pewnością pomoże podtrzymać i przedłużyć nam ten efekt.
Pokochałam go od pierwszego użycia, więc nie będę owijała w bawełnę. Po prostu musicie go wypróbować!!:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
Anna
Avon
Balea
Balsam do ciała
Bandi
Bebe
Bingo Spa
Bourjois
Dax Cosmetics
Demakijaż
Dezodorant do stóp
DM
Eveline
Farmona
Garnier
Hean
Ingrid Cosmetics
Inspirowana
Isana
Joanna
Kosmetyki uniwersalne
krem BB
Krem do rąk
Krem do stóp
Krem do twarzy
Kremowanie włosów
Lakiery do paznokci
marsylskie.pl
Maseczki do twarzy
maść z witaminą
Maybelline New York
Miss Sporty
Mleczka
mydełko Aleppo
Nivea
Odżywki do włosów
Oriflame
Pantene
Peeling
Peeling do twarzy
Perfecta-No problem
pielęgnacja twarzy
pielęgnacja ust
pielęgnacja włosów
płyn dwufazowy
Podkład
Projekt Denko
Prywatne:)
Puder do twarzy
Recenzje
Rilastil
Rossmann
Schwarzkopf
Serical
Szampon
TAGi
Virtual
Werner i Wspólnicy
Wibo
Wishlista
Współpraca
Yankee Candle
Z innej beczki:)
zakupy
Ziaja
żel do mycia twarzy
Zapach kokosa jest boski <3
OdpowiedzUsuńAle gdzie dostać to cudo? :)
No właśnie. Niestety w Polsce nie ma DMów, a stacjonarnie nie widziałam go nigdzie indziej. Ale jest allegro i inne sklepy internetowe:) Przez koszty przesyłki wychodzi troszkę drożej, ale jak umówi się na przykład kilka bloggerek to nie ma tragedii:)
Usuńja mam rozświetlający balsam Balea o zapachu egzotycznym - bardzo go lubię.
OdpowiedzUsuńTo moje pierwsze spotkanie z kosmetykami tej firmy, mam ochotę na więcej :)
To już przepadłaś:) To chyba działa podobnie, jak w przypadku wosków YC. Jak kupisz jeden, to wiesz, że musisz mieć koleje :D
Usuńchciala bym go, chciala :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią, ale nie mam gdzie ho kupić ;(
OdpowiedzUsuńNa pewno wypróbuję, bo mam już na niego ochotę od dawna :) Wyobrażam sobie jak pięknie bardzo wakacyjnie musi pachnieć ;)
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*
Zazdroszczę - myślę, że mnie by też urzekł ten zapach bo to moje klimaty :D
OdpowiedzUsuńStrasznie żałuję, że nie miałam jeszcze okazji próbować kosmetyków Balea. Musi pachnieć obłędnie!
OdpowiedzUsuńOj zapach musi powalać:)
OdpowiedzUsuńmusi obłędnie pachnieć :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji wypróbować, nie mam dostępu do DMu, więc skoro to limitka, to pewnie nie wypróbuję :<
OdpowiedzUsuńzapach musi być obłędny <33
OdpowiedzUsuńJa mam żel pod prysznic z tej serii i też zachwycił mnie zapachem :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę! Jeszcze nie miałam okazji próbować kosmetyków balea ;)
OdpowiedzUsuńlubie kometyki balea :)
OdpowiedzUsuńFajnie pachną te kosmetyki :-) Choć trafił mi się bubel.
OdpowiedzUsuńskoro jest taki dobry też muszę go mieć! ;)
OdpowiedzUsuńmam żel pod prysznic także z limitowanej serii ale niebieski i jest cudowny, więc balsam do ciała musi być jeszcze lepszy!
OdpowiedzUsuńO jakie cuuuudo:):):), zapach kokosa i to wakacyjne opakowanie - coś niesamowitego :)
OdpowiedzUsuńMasz dar przekonywania. Muszę go przetestować !! :D ♥♥♥
OdpowiedzUsuńObserwuję i zapraszam na świeżutką notkę :
http://vanilliapl.blogspot.com/
XOXO
Ale bym go powąchała!
OdpowiedzUsuńKiedy nowy post?? :)
OdpowiedzUsuń:D Niebawem:) Jak tylko wrócę z urlopu. Obiecuję :D
Usuńkocham ich zapachy :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie ;)
Taka recenzja, zatem będę musiała go zakupić;)
OdpowiedzUsuńNastępna kusi Baleą :D
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa tego zapachy :)
OdpowiedzUsuńAż by się chciało powąchać. Balea ma przepiękne opakowania.
OdpowiedzUsuń