................................................................
Dzisiaj pokażę Wam, co kupiłam w październiku:) Szczerze mówiąc zdziwiłam się, że jest tego aż tak mało. Ale na pewno nadrobię to w przyszłym tygodniu, gdy rozpocznie się akcja -40% na kolorówkę w Rossmannie (raczej nie uda mi się "przejść" obok tej promocji obojętnie, bo tak się składa, że w Rossmannie spędzam ostatnio sporo czasu (tak, to jest właśnie moja "nowa" praca) :) )
I na reszcie udało mi się (czyli po prostu nie zapomniałam :) ) kupić kultowy już płyn micelarny BeBeauty z Biedronki. Na razie nie powiem nic oryginalnego, oprócz tego, że jest na prawdę świetny:)
Peeling enzymatyczny z Perfecty kupiłam właściwie nie wiem dlaczego. Ostatnio trochę mnie wysypało (przesadziłam z ilością białka, a moja cera tego nie lubi) i pomyślałam, że taki delikatny peeling sprawdzi się lepiej niż zdzieraki.
Maść ochronna z witaminą A to moje ostatnie odkrycie. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej:) Tania i o wszechstronnym działaniu. Na pewno napiszę o nim coś więcej:)
Tusz do rzęs Bell kupiony w Biedronce. Dość przypadkowo, bo akurat kończyła mi się mascara z Oriflame, a ta pierwsza wpadła mi w łapki:)
Nie wiem, jak to się stało, że na zdjęciu nie ma nowego pudru Miss Sporty So Matte Perfect Stay, który również postanowiłam wypróbować:)
I jeszcze wygrana w oddaniu organizowanym przez Ivonkę pod koniec września. Nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie pochwaliłam Wam się tą cudowną paczuszką:)
.........................................................................
I to tyle:)
Niedługo (czyli jak pogoda zrobi się bardziej łaskawa i światło będzie sprzyjało robieniu dość normalnych zdjęć) zapraszam na Projekt Denko:)
Trzymajcie się cieplutko i dbajcie o siebie, bo teraz bardzo łatwo złapać jakieś choróbsko:):*
