Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery do paznokci. Pokaż wszystkie posty

Lakierowe lato cz.1- w roli głównej Blue Lake Wibo:)

Dzisiaj parę słów o lakierze, który ostatnio bardzo często gości na moich pazurkach:)
Myślę, że tego pana nie muszę nikomu szczególnie przedstawiać:)
Blue Lake to piękny, delikatny błękicik stworzony przez Gosię. 
Kolor jest cudowny, zakochałam się w nim od pierwszego pomalowania. 
Aplikacja również przebiega bezproblemowo. Pędzelek jest bardzo wygodny, chociaż wąski.
Do idealnego krycia potrzeba dwóch warstw (jak chyba w większości lakierów). Pierwszą z nich zazwyczaj nakładam dość cienką, drugą natomiast grubszą. 
Jeśli chodzi o czas schnięcia. Tyle się o nim naczytałam....Że długo, że bardzo topornie. A tu wcale nie jest tak tragicznie. Czasu, co prawda nie mierzyłam, ale pierwsza warstwa już po kilku(kilkunastu) minutach jest sucha. Druga potrzebuje nieco więcej, ale nie jest to nie wiadomo jak długo.
A jak jest z trwałością? No właśnie...różnie:) Dzisiaj mam go na pazurkach już czwarty dzień. Nie ma żadnych odprysków, zadrapań. Innym razem po dwóch dniach zaczyna odpryskiwać. Loteria:)
Cena: ok. 6 zł w Rossmannie.
Z blogerskiej kolekcji mam jeszcze Peaches and Cream oraz Mint Sorbet. Ale o nich innym razem:)

z lampą                                                                                                                                                               bez lampy, w naturalnym świetle




















 Aktualnie na pazurkach mam kropki.  Bo ogarnęła mnie "kropkomania":)



Znacie? (ot pytanie:D) Lubicie?:)

Moja sobotnia ColoRama:)

Tak, tak. Dzisiaj jest niedziela, ale pazurki malowałam wczoraj.
Natchniona wiosennymi promieniami słońca, nabrałam ochoty na kolorowe pazurki. I w taki oto sposób wybór padł na lakier ColoRama nr 91-punky orange:)

                                                                                                                      
Wielki BOOM na te lakiery już minął, ale ja mimo to mam wśród nich swoich ulubieńców.
Ten, jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych kolorków.
Jak dla mnie niewiele ma on wspólnego z pomarańczą. Określiłabym go jako delikatny koral, lekko łososiowy, zabielony. 
Lakier ma idealną konsystencję, nie za gęstą, nie za rzadką. Jedna warstwa wystarczy, aby uzyskać świetny efekt. Szybko wysycha, więc można skusić się na dwie warstwy, dzięki czemu uzyskamy manicure bez skazy.
Nie jest zbyt trwały, no ale cóż...Nie można mieć wszystkiego:) A poza tym dzięki temu możemy częściej zmieniać kolory na naszych paznokciach:)
A tak prezentuje się na pazurkach. Och tak. Przyznaję. Nie przyłożyłam się do ich pomalowania. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że zdjęcie robiłam przed poprawkami (nie mam pojęcia dlaczego),  poza tym troszkę się spieszyłam:)
Mimo wszystko widać to, co chciałam, czyli połysk, jaki pozostawia.


Na koniec życzę Wam udanego tygodnia. I przypominam- W CZWARTEK PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY!!!!!:)


Lakier Hean & podkład cudo-GG-Oriflame

Post miałam napisać wczoraj, ale przez niespodziewaną jazdę przed jutrzejszym egzaminem nie byłam w stanie.
Na początku pragnę powiedzieć, że lakier Hean, który zakupiłam okazał się strzałem w 10!:) Kolorek cudowny. Jednak warstwa tworzy delikatny beżowo-brązowy odcień, natomiast dwie-intensywną kawę z mlekiem. Do całkowitego krycia te dwie warstwy wcale nie są potrzebne, bo jedna kryje idealnie.  Konsystencja również nie pozostawia nic do życzenia. Nie za płynna, ani też gęsta. Po prostu idealna:) Co do trwałości, również nie mam żadnych uwag. Bez bazy ani żadnych innych dodatków trzymał mi 3 dni. Przy normalnym moczeniu rąk, zmywaniu naczyń itp. Ze zmywaniem, nawet dwóch warstw, nie ma żadnych problemów.
Cena: 5,50 zł/ Drogeria Natura
Polecam lakiery tej firmy, bo jak na tak niską półkę cenową są na prawdę rewelacyjne:)

A teraz coś z innej beczki. Wczoraj rano kurier dostarczył mi kolejną paczuszkę Oriflame. W niej wiele ciekawostek, a wśród nich moja perełka. Podkład ujędrniający Giordani Gold, w moim przypadku odcień nautral beige:) Uwielbiam go:) Nie znalazłam drugiego takiego, choć próbowałam już wielu.
tak prezentuje się cała zawartość paczki (większość rzeczy nie moja xD)

Słowo od producenta:  "Przeciwstarzeniowy podkład, który wyrównuje koloryt skóry i nadaje jej wyraźnie młodszy wygląd. Zapewnia aksamitne wykończenie makijażu, wygładzając skórę i zmniejszając widoczność zmarszczek. Pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia i chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Zawiera filtry SPF 8. 
Zawiera  wyciąg z białej trufli- unikatowy i ekskluzywny ekstrakt z białej trufli posiada tonizujące i wygładzające właściwości. Przywraca skórze właściwy poziom nawilżenia, dzięki czemu wygląda ona świeżo i promiennie"




 
ZALETY:
-konsystencja-lekka, idealna:)
-przyjemny, delikatny zapach
-bardzo dobrze się rozprowadza
-dopasowuje się do naturalnego koloru skóry, nie pozostawiając efektu "maski"
-doskonale nawilża
-faktycznie ujędrnia-zauważyłam to po ok. miesiącu stosowania
-opakowanie-bardzo wygodne, w pompką
-świetnie maskuje wszelkie niedoskonałości
-bardzo wydajny
-bardzo często jest w promocji, a wtedy jego cena znacznie idzie w dół

WADY:
-gdy jest go mało, trzeba się nieźle nakombinować, żeby wydobyć go z buteleczki
-cena regularna- 62 zł., ale jak już pisałam, nie ma co się obawiać, bo często jest w promocji:)

PODSUMOWANIE:
Podkład wcale nie jest przeznaczony dla osób w wieku 30+, bo i takie opinie o nim słyszałam. Znam wiele młodych dziewczyn, które go stosują. Sama mam 18 lat:) I jak już wcześniej wspomniałam- UWIELBIAM GO!:) Na pewno kupię następną buteleczkę, jak tylko ta się skończy:) Z całego serduch polecam;)

CENA: kupiłam go za 23,90, a właściwie za niecałe 18 zł (uroki bycia konsultantką:))

OCENA OGÓLNA- 5+/5

Konsultantką Oriflame zostałam przez namowę koleżanki:) Jednak nie rezygnuję z zakupów kosmetyków innych marek, jak robią to niektórzy, ponieważ uwielbiam różnego rodzaju nowości:) I nie potrafiłabym trwać tylko przy jednym. Niektóre ich produkty uwielbiam, niektórych nie cierpię, np. szampony, po których moje włosy długo dochodziły do siebie:/ Jednak firma dba o swoje konsultantki, oferując im różne nagrody w programie Witamy i Lojalnościowym:) A wiadomo, że każda kobieta, uwielbia dostawać prezenty:) Taki zestaw otrzymałam teraz:) Co prawda "jajeczko" posiadam aktualnie wiśniowe, ale waniliowe też się przyda:)
 To cudeńko również zasługuje na uwagę:) to już moja druga paletka Make that change. Pierwszą dostałam w Programie witamy za 1 zł:) A tą kupiłam w promocji za 40. Cena regularna to 110 zł:)
Uff... Wytrwałyście do końca?:) Trzymajcie jutro za mnie kciuki:) Mam nadzieję, że zdam to nieszczęsne prawko:) Buziaki::*

Poszukiwania tego odpowiedniego...

 Czyżbym w końcu znalazła, to czego szukam już baardzo długo? Na razie nie jestem pewna w 100 %, ale już szczęśliwa:) Lakier Hean nr. 644. Nie mogłam na razie pomalować pazurków, ponieważ zabrakło mi czasu. Jutro idę na wesele przyjaciółki, więc same rozumiecie:) A ten lakier to właśnie do mojej sukienki na tą okazję:) Czy może któraś z Was go miała?

A oto moja sukienka:) Kupiłam ją na półmetek, więc teraz będę ją miała drugi raz na sobie:)Co sądzicie? Zdjęcia są robione przy bardzo złym świetle, więc nie oddają do końca jej uroku.








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...